Decyzja o rozpoczęciu psychoterapii często wiąże się z nadzieją, ale także z niepewnością. Być może po kilku spotkaniach zaczynasz się zastanawiać: czy psychoterapia działa? A może powinienem lub powinnam czuć się lepiej niż teraz? Takie pytania są naturalne. Efekty psychoterapii nie zawsze pojawiają się w sposób nagły i łatwy do zauważenia. Czasem pierwszą oznaką zmiany nie jest lepszy nastrój, lecz większe zrozumienie siebie. Innym razem zauważasz, że sytuacja, która wcześniej wytrącała Cię z równowagi na kilka dni, teraz zajmuje Twoje myśli tylko przez kilka godzin. Psychoterapia jest procesem. Warto więc wiedzieć, na co zwracać uwagę, gdy próbujesz ocenić swoje postępy w terapii.
Wiele osób rozpoczyna terapię w trudnym momencie życia. Towarzyszy im lęk, smutek, napięcie, poczucie osamotnienia albo bezradność. Nic dziwnego, że oczekują poprawy. Jednocześnie terapia nie przypomina zabiegu, po którym problem znika od razu. Pierwsze spotkania często służą poznaniu Twojej sytuacji, potrzeb i sposobów reagowania. Razem z psychoterapeutą próbujesz nazwać to, co sprawia Ci trudność. Już samo uporządkowanie doświadczeń może przynieść ulgę, lecz nie zawsze dzieje się to szybko. Bywa również odwrotnie. Rozmowa o bolesnych wydarzeniach albo długo skrywanych emocjach może sprawić, że przez pewien czas poczujesz większy smutek, złość czy niepokój. Chwilowe nasilenie trudnych emocji samo w sobie nie oznacza, że terapia nie działa. Warto jednak powiedzieć terapeucie o tym, co się z Tobą dzieje.
Zmiana nie zawsze wygląda jak spektakularny przełom. Częściej przypomina drobne przesunięcia, które z czasem zaczynają wpływać na całe życie. Możesz zauważyć, że lepiej rozpoznajesz własne emocje. Zaczynasz rozumieć, dlaczego pewne zachowania innych osób wywołują w Tobie tak silną reakcję. Dostrzegasz powtarzające się schematy. W sytuacji konfliktu nie działasz już automatycznie, lecz dajesz sobie chwilę na zastanowienie. To właśnie takie niepozorne momenty mogą świadczyć o tym, że proces terapeutyczny prowadzi do zmiany.
Jednym z najbardziej miarodajnych sygnałów jest zmiana tego, jak funkcjonujesz poza gabinetem. Nie chodzi tylko o to, jak czujesz się bezpośrednio po sesji. Jeśli terapia pomaga, z czasem możesz lepiej radzić sobie z napięciem, szybciej wracać do równowagi po trudnych wydarzeniach i swobodniej mówić o swoich potrzebach. Możesz też zacząć stawiać granice tam, gdzie wcześniej zgadzałeś lub zgadzałaś się na coś wbrew sobie. Zmiana może dotyczyć relacji. Być może rzadziej wikłasz się w bolesne konflikty albo łatwiej dostrzegasz, dlaczego określone osoby budzą w Tobie lęk, złość lub potrzebę ciągłego zabiegania o ich aprobatę. Dobrym znakiem jest również większe poczucie wpływu na własne życie. Problem może nadal istnieć, lecz nie musi już sterować każdą Twoją decyzją. Czasem poprawę jako pierwsi zauważają bliscy. Mogą powiedzieć, że jesteś spokojniejszy, częściej wyrażasz swoje zdanie albo inaczej reagujesz w sytuacjach, które dawniej prowadziły do silnego napięcia.
Nie każda sesja psychoterapii kończy się ulgą. Niektóre spotkania mogą pozostawić Cię z niepokojem, smutkiem albo mnóstwem pytań. Dotykanie tematów, których przez lata próbowałeś unikać, może być wymagające. Jednocześnie cierpienie nie jest dowodem skuteczności terapii. Nie powinieneś zakładać, że im gorzej się czujesz, tym większy robisz postęp. Znaczenie ma szerszy obraz. Czy coraz lepiej rozumiesz siebie? Czy terapia ma dla Ciebie sens? Czy wiesz, nad czym pracujesz? Czy możesz powiedzieć psychoterapeucie o swoim niezadowoleniu, złości lub wątpliwościach? Relacja terapeutyczna opiera się także na możliwości rozmawiania o tym, co trudne między Tobą a terapeutą. Nie musisz udawać, że wszystko Ci odpowiada. Twoje pytania i obiekcje są ważną częścią terapii.
Brak wyraźnej poprawy nie oznacza automatycznie, że należy zakończyć terapię. Niektóre problemy wymagają więcej czasu, zwłaszcza gdy towarzyszą Ci od wielu lat albo dotyczą głęboko utrwalonych sposobów przeżywania i budowania relacji. Jeżeli jednak przez dłuższy czas masz poczucie utknięcia, porozmawiaj o tym wprost ze swoim psychoterapeutą. Możecie wspólnie wrócić do celów terapii i zastanowić się, co już się zmieniło, czego nadal brakuje oraz czy obecny sposób pracy odpowiada Twoim potrzebom. Taka rozmowa nie jest krytyką terapeuty ani oznaką porażki. Ocena postępów stanowi naturalną część psychoterapii. W niektórych sytuacjach może się też okazać, że potrzebujesz innego rodzaju pomocy lub dodatkowej konsultacji, na przykład psychiatrycznej. Dobór wsparcia powinien zależeć od rodzaju i nasilenia trudności, z którymi się mierzysz.
Celem terapii nie jest stworzenie życia, w którym nigdy nie pojawi się smutek, lęk, złość czy rozczarowanie. Te emocje są częścią ludzkiego doświadczenia. Postęp polega raczej na tym, że emocje coraz rzadziej przejmują nad Tobą całkowitą kontrolę. Potrafisz je zauważyć, zrozumieć i wybrać sposób reakcji. Lepiej znasz swoje potrzeby i granice. Coraz częściej podejmujesz decyzje zgodne ze sobą, a nie wyłącznie pod wpływem strachu, poczucia winy czy oczekiwań innych osób. Z czasem narzędzia i sposoby rozumienia siebie poznane podczas psychoterapii zaczynają Ci towarzyszyć również bez obecności terapeuty. To jeden z ważnych znaków, że zachodząca zmiana staje się trwalsza.
Skąd wiadomo, że psychoterapia działa? Najlepiej patrzeć nie na pojedynczą sesję, lecz na zmianę zachodzącą w czasie. Mniejsze nasilenie trudności, większa świadomość własnych emocji, lepsze relacje, łatwiejsze stawianie granic i większe poczucie wpływu na swoje decyzje mogą świadczyć o postępach w terapii. Jeżeli zastanawiasz się, czy potrzebujesz psychoterapii albo masz trudność z samodzielnym poradzeniem sobie z emocjami, relacjami czy życiowym kryzysem, pierwszym krokiem może być konsultacja ze specjalistą. W Pracowni Psychoterapii MOTYL możesz wspólnie z psychoterapeutą przyjrzeć się swojej sytuacji i zastanowić się, jaka forma pomocy będzie dla Ciebie odpowiednia.
To zależy od rodzaju trudności, celu terapii i indywidualnej sytuacji. U części osób pierwsze zmiany pojawiają się po kilku spotkaniach, u innych potrzeba więcej czasu. Warto oceniać terapię w dłuższej perspektywie, a nie po jednej czy dwóch sesjach.
Tak, czasem rozmowa o trudnych doświadczeniach lub emocjach może chwilowo zwiększyć napięcie, smutek albo lęk. Jeśli taki stan się utrzymuje lub budzi Twój niepokój, porozmawiaj o tym z psychoterapeutą.
Postęp może oznaczać lepsze rozumienie swoich emocji, większą swobodę w stawianiu granic, spokojniejsze reagowanie w trudnych sytuacjach albo poprawę relacji z innymi. Zmiany często są stopniowe i początkowo mogą wydawać się niewielkie.
Warto powiedzieć o swoich wątpliwościach terapeucie. Możecie wspólnie przyjrzeć się celom terapii, dotychczasowym zmianom i temu, czy obecna forma pracy odpowiada Twoim potrzebom.
Nie. Celem terapii nie jest pozbycie się wszystkich trudnych emocji. Chodzi raczej o to, aby lepiej je rozumieć, radzić sobie z nimi i nie pozwalać, by całkowicie kierowały Twoimi decyzjami.